Dzień Dobry « Wiersz4you

Dzień Dobry

Jeden uśmiech

autor: admin
sie 25

Jeden uśmiech ciepłego świtu,
przydałby się na co dzień, z rana,
byłby jasną słońca nadzieją,
tak pomocną w dążeniach, planach.

Nie tłumaczę czasu mądrością
jego wagą, kolorem granic,
tylko chciałabym struną czystą,
sprawić aby dzień był udany.

Niech się stwarza nastrój pogodny,
zbłękitniały w geście serdecznym,
napełniając myśli spokojem
i strumieniem światła bezcennym…

Maryla


Dzień Dobry

autor: admin
sie 25

Zaklęci w zasięg swoich słów
co przez klawisze płyną
stała/e/ś się jak przyjaciel, druh
kimś, prawie jak rodziną.

W psychologiczny waląc ton
tak w szczęściu jak chorobie
ciekawe co mi powie on
cóż ona mi podpowie?

I niech znajomość kwitnie nam
magnolią wciąż zakwita
skoro to frajdę sprawia nam
znajomość znakomita.

I choć klasyczny w sumie rym
rytm przy tym ciut zachwiany
martwić się zresztą nie ma czym
codziennie ”się czytamy”…


Dzień Dobry

autor: admin
lut 3

Porannym Dzień Dobry
pukam do Twych drzwi
a gdy je otworzysz
to Uśmiech zostawię Ci….

W nim ukrywam słońce,
radość wyłapaną świtem.
To nic, ze pochmurne niebo,
niechaj cieszy Cię zachwytem…

Te odczucia już wysyłam
skrzydłem wiatru je otulam,
chcę pogodę wnieść do serca…
i uśmiechem Cię przytulam…


lut 3

Uśmiech słoneczny niech, co dzień,
Promieniem twarz Ci zdobi,
By nigdy nawet nikły cień,
Przykrości nie mógł zrobić.

Zdrowie przypływem nowych sił,
Niech hojnie Ciebie darzy.
Żeby pogodny uśmiech lśnił,
Malując szczęśliwy wyraz twarzy niech, co dzień,
Promieniem twarz Ci zdobi,
By nigdy nawet nikły cień,
Przykrości nie mógł zrobić.

Zdrowie przypływem nowych sił,
Niech hojnie Ciebie darzy.
Żeby pogodny uśmiech lśnił,
Malując szczęśliwy wyraz twarzy


Dzień dobry

autor: admin
lut 3

Dzień dobry! nie śmiem budzić, o wdzięczny widoku!
Jej duch na poły w rajskie wzleciał okolice,
Na poły został boskie ożywiając lice,
Jak słońce na pół w niebie, pół w srebrnym obłoku.

Dzień dobry! już westchnęła, błysnął promyk w oku,
Dzień dobry! już obraża światłość twe źrenice,
Naprzykrzają się ustom muchy swawolnice,
Dzień dobry! słońce w oknach, ja przy twoim boku.

Niosłem słodszy dzień dobry, lecz twe senne wdzięki
Odebrały mi śmiałość; niech się wprzódy dowiem:
Z łaskawym wstajesz sercem? z orzeźwionym zdrowiem?

Dzień dobry! nie pozwalasz ucałować ręki?
Każesz odejść, odchodzę: oto masz sukienki,
Ubierz się i wyjdź prędko – dzień dobry ci powiem.